czwartek, 12 czerwca 2014
Sukienka dla lali :)
Hmmm nie bardzo radzę sobie z szydełkiem ale powstała taka oto sukieneczka dla lalki mojej malej księżniczki.
środa, 9 kwietnia 2014
Zapiałam z radości !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj rano dzwoni do mnie mama, że listonosz przyniósł jakąś paczkę i czy odebrać. Ponieważ niczego się nie spodziewałam, to zapytałam czy trzeba coś płacić :) no cóż takie niestety czasy. Okazało się, że nie trzeba więc mama odebrała.
Jak zobaczyłam co dostałam to ZAPIAŁAM Z RADOŚCI
Znacie Janeczkę...to Ona zrobiła mi mega niespodziankę. Brak mi słów żeby wyrazić wdzięczność...detale, drobiazgi i to, że bąki od razu krzyczały "To jest Hela, a to Misiu, a to Mama, a to Babunia" no i fakt, że łzy płynęły mi strumieniami ze wzruszenia...to wszystko, takie chwile są bezcenne...
No cóż Was zapraszam do podziwiania (fotki tragiczne ale robione na gorąco...może zrobię lepsze)
a Tobie Janeczko kochana DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJE po stokroć.
Moje kochane przedstawiam...
Mama Zajączkowa :)
Babunia Zajączkowa :) oczywiście już porwana przez moją mamę :)))
Hela Zajączkowa :)
i Misio Zajączkowy
i rodzinka w komplecie
i te ogoneczki :)))
Wszystko jest cudne i wspaniałe i perfekcyjnie idealne.
Janeczko masz złote rączki.
:*
niedziela, 6 kwietnia 2014
I jeszcze... :)
Całkowicie recyklingowy....
i czarny w delikatnym złocie...
to by było na razie tyle...
Dziękuję Wam baaaardzo za ciepłe słowa i odwiedziny :*****
piątek, 4 kwietnia 2014
Przełamałam się...
Cały czas o Was myślę...i w końcu coś zrobiłam. Chciałam wysłać jakiś podarunek Janeczce, którą zapewne wszyscy znacie...miałam swój powód. Ta chęć spowodowała stworzenie takiego oto świeczniczka.
Później to już samo jakoś poszło :)
w miedzi...
w złocie...
wiosenny...
sobota, 29 grudnia 2012
Bo nic nie jest tak jak być powinno :((
z sieci...
To było moje miejsce gdzie zaznałam wiele bezinteresownej dobroci...gdzie ludzie mi obcy dali mi wiarę, siły i pomogli przetrwać trudne chwile...
Teraz nawet tu nie umiem znaleźć pocieszenia...ukojenia...
Chciałabym ale chyba nie dam rady wrócić...
:(
sobota, 10 listopada 2012
Karteczki, choineczki...
W między czasie jak mnie nie było to coś tam zrobiłam...
Fatalna fotka, ale robiona w biegu...tak na 18-stke :)
i na 30-tą rocznicę ślubu...ta miała zrobioną nóżkę z tyłu
Poza tym zrobiłam choineczki zainspirowana oczywiście pracami Ani, którą pewnie wszystkie znacie doskonale :) jeszcze nie skończone i jest ich więcej ale po co robić fotki takich samych wiklinek...
Dziękuję, że do mnie zaglądacie i za każde pozostawione słówko.
:***
sobota, 22 września 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































